Jezioro Bled uchodzi za najpiękniejsze z jezior Słowenii Wraz z małą wysepką i malowniczo położonym na niej kościołem stanowią wizytówkę tego kraju. W ciągu dwóch nocy, które spędziliśmy w Bled, widziałam to Jezioro w każdym możliwym wydaniu. Zawsze z ośnieżonymi szczytami Alp Julijskich w tle.

Gdzie zaparkować auto?
By dostać się do najbardziej urokliwej zachodniej części jeziora, najlepiej zaparkować samochód na płatnym parkingu przy kempingu Bled. Parking jest niewielki i drogi – 2 godziny postoju kosztowały nas 6 euro (płatność w automacie), ale jest to też jedyny ogólnodostępny parking położony nad brzegiem jeziora. Droga okalająca jezioro Bled biegnie niedaleko linii brzegowej. Ruch jest duży, więc nie ma możliwości zaparkowania auta w innym miejscu niż na wydzielonych parkingach (de facto na tym jednym parkingu, nie licząc parkingów restauracji, których też jest jak na lekarstwo). Po opuszczeniu parkingu i przejściu przez ulicę dochodzimy do żwirowego nadbrzeża.


Spacer brzegiem jeziora
Ciągnący się wzdłuż brzegu drewniany pomost zapewnia najlepsze widoki na wyspę Blejski Otok (jedyna naturalna wyspę w Słowenii). Na wyspie znajduje się kościół Najświętszej Marii Panny z dzwonem życzeń z 1543 roku. Według miejscowej legendy wystarczy pomyśleć życzenie, pociągnąć za sznur tak by dzwon zabił trzy razy, a nasze życzenie się spełni. Przed okresem chrześcijaństwa na wyspie znajdowała się świątynia słowiańskiej patronki miłości, bogini Živa. Nad północnym brzegiem jeziora góruje wzniesiony na urwistej skale Bledzki Zamek (Blejski Grad) – najstarszy z zamków Słowenii.


Wycieczka na wyspę
Na Blejski Otok dostać się można tylko drogą wodną. Popularne są rejsy tradycyjną łodzią, zwaną „Pletna” (koszt 12 Euro za osobę). Łodzie wypływają jednak tylko przy dobrej pogodzie. Wsiąść do nich można na jednym z kilku nadbrzeżnych stacji, na których również znajdują się rozkłady rejsów.
Wokół jeziora
Wschodnia strona jeziora jest dość mocno zabudowana, znajdują się tam pensjonaty, hotele i restauracje. Auta w tej części nadbrzeża mogą zostawić jedynie goście okolicznych hoteli. By wjechać na położone tam parkingi trzeba potwierdzić tożsamość i rezerwację noclegu oraz czekać, aż wystające blokady schowają się w jezdni. Po zachodniej stronie znajduje się kemping z parkingiem oraz szlaki na Ojstricę i Osojnicę – wzgórza z pięknym widokiem na jezioro. W czasie naszego pobytu w Bled pogoda nie rozpieszczała (był maj a ja chodziłam w zimowej kurtce, rano także w spodniach narciarskich). Odpuściliśmy sobie wspinaczkę. Słyszałam jednak, że są to punkty widokowe warte odwiedzenia.

Raj dla fotografów
Malownicze położenie jeziora przyciąga do tej niewielkiej uzdrowiskowej miejscowości masy turystów oraz amatorów fotografii. Położone na wysokości 501 m.n.p.m., o wymiarach 2,1 km/1,4 km, powierzchni tafli 144 ha i głębokości 30,5 m, jest najczęściej fotografowaną atrakcją Słowenii. Fotografów można spotkać o każdej porze dnia i nocy. Ci najbardziej profesjonalni, ze statywami, kilkoma aparatami z kosmicznymi obiektywami dosłownie oblegają drewniany podest o wschodzie i zachodzie słońca.

Moje wrażenia
Jezioro Bled jest położone w urokliwym terenie i z pewnością warto pospacerować nad jego brzegiem. Mnie osobiście Bled urzekł, ale nie zachwycił. Widziałam je o wschodzie i o zachodzie słońca, w rozgwieżdżoną nocą, w ciągu dnia, w pełnym słońcu, przy niebie zakrytym deszczowymi chmurami, w podkoszulku i w spodniach narciarskich trzęsąc się z zimna. Było zielono i ładnie, choć moim „słoweńskim faworytem” jest inne miejsce. Czasem mam wrażenie, że jezioro, wyspa i góry z zamkiem w tle wyglądają ładniej na zdjęciach niż na żywo. Może zmieniłabym zdanie gdyby udało się nam wejść na Ojstricę i Osojnicę? To zweryfikuję przy innej okazji.
