
Cześć!
Mam na imię Justyna. Jestem zodiakalnym Baranem i często gdzieś mnie nosi, więc w wolnym czasie podróżuję. Każdy wyjazd jest dla mnie okazją do zdobywania doświadczeń, odkrywania smaków, poszerzania wiedzy, poznawania ludzi i samej siebie. Podróżuję … od zawsze, a jest to konsekwencja ciekawości świata, jaką zaszczepili we mnie rodzice. Przełomowym w kształtowaniu się mojej podróżniczej pasji był wyjazd do Rzymu, gdy samodzielnie odkrywałam miasto spacerując bez mapy ani planu, nocowałam u dwóch fantastycznych gospodarzy na Couchsurfingu, zagadywałam nieznajomych, a podczas Free Walking Touru poznałam chłopaka z Polski, z którym po zakończonym zwiedzaniu siedzieliśmy przy fontannie di Trevi, rozmawiając jakbyśmy znali się od lat 🙂 Dzięki tej przygodzie przekonałam się, że wszędzie gdzie będę dam sobie radę, a otwartość, szacunek do innych i uśmiech mają wielką siłę.
Od dawna kiełkował mi w głowie pomysł by założyć własną stronę internetową. Dla kogo? chyba głównie … dla samej siebie – by zatrzymać wrażenia, historie, czas. Wspomnienia zaczęły się zacierać. Pozostały obrazy, jednak towarzyszące im emocje i spostrzeżenia są mniej wyraźne. Teraz zostaną ze mną dłużej. Pracowałam nad stroną przez długi czas, bo wszystkiego uczyłam się sama. Jestem z siebie dumna! Będzie mi miło, jeśli moje wpisy i zdjęcia będę dla Was zachętą do wyjazdu lub choćby pozwolą odbyć podróż bez wychodzenia z domu.



Najbardziej lubię podróżować
- bez ciśnienia – gdy mam ochotę, czas i pieniądze, towarzystwo nie jest niezbędne
- z wypchanym po brzegi bagażem podręcznym o wymiarach 55x40x20
- śpiąc w hostelu, schronisku lub na Couchsurfingu
- z butelką filtrującą na wodę i musami owocowymi pod ręką
- coraz częściej tam, gdzie jest świeżo i zielono, a nie ciasno i betonowo
- nie przepłacając za wydatki drugorzędne tj. loty i noclegi
- z okularami przeciwsłonecznymi i zapasowym plecakiem
Uwielbiam
- chodzić boso
- zwiedzać zagraniczne sklepy spożywcze
- zapach bzu
- robić zdjęcia – wszystkiemu (kto mnie zna, ten wie)
- jeść <3
- szum morza – Bałtyk szumi najpiękniej
- filmy przyrodnicze BBC
- spędzać czas w swoim własnym towarzystwie
- Iron Maiden w wersji symfonicznej
- schłodzone Pinot Grigio
Do tej pory
- odwiedziłam Stambuł, o którym to wyjeździe marzyłam od dawna
- odczarowałam mity na temat podróżowania w pojedynkę
- pływałam w Morzu Martwym
- doświadczyłam, jak wspaniałych ludzi zrzesza Couchsurfingowa społeczność
- polubiłam tatara
- przekonałam się na własnej skórze, że ludzie są dobrzy, a uśmiech otwiera wiele drzwi
- jadłam w Dubaju najlepsze lody pistacjowe
- oglądałam magicznie rozgwieżdżone niebo z namiotu w Biszczadach
Chciałabym
- zrobić trekking w szkockich Highlands
popływać z Morzu Martwym- nakarmić pandy w Syczuanie
- przejść fragment szlaku pielgrzymkowego do Santiago de Compostella
polecić na paralotni- oglądnąć wielką migrację zwierząt w Parku Serengeti
- pospacerować po białych klifach Seven Sisters
- skoczyć ze spadochronem
mieć psa!- mieć mały domek z wielkimi oknami gdzieś na końcu świata
